fbpx
Porządkowanie komputera cz. I

Porządkowanie komputera cz. I

Potrzebuję nowego narzędzia mojej pracy, czyli komputera. Potrzeba ta wynika z różnych względów, ale przede wszystkim, dlatego że ten obecnie wykorzystywany jest już zbyt wolny oraz ma za mało pojemności. Kiedyś do podstawowych zadań z dokumentem tekstowym wystarczał w zupełności. Teraz, zarówno przede mną, jak i przed moim komputerem dużo więcej wyzwań. Więc czas na zmiany.

Z zamiarem takim noszę się już od dość długiego czasu. Prowadzę budżet domowy i pieniądze na ten cel mam już odłożone w 90%. Nie piszę, że w stu, bo tak naprawdę jeszcze na konkretny model się nie zdecydowałam. Na pewno musi być to lekki sprzęt przenośny, który zapewni mi pełną mobilność i nie będzie za bardzo nadwyrężał moich ramion.

Marzy mi się Mac. Oglądając go jakiś czas temu, stwierdziłam ten i żaden inny. Jest po prostu doskonały. Na pewno pod względem designu. Co tu dużo pisać, zachwyca oko. Doskonale wiem, że wygląd to nie wszystko. Przed zakupem powstrzymuje mnie fakt, że iOS i Windows, to dwa zupełnie inne systemy. Dotychczas korzystałam wyłącznie z Windowsa, z wyjątkiem telefonu. Mam obawy, że wyzwanie okaże się dla mnie jednak zbyt duże. Praktycznie codziennie uczę się nowych rzeczy, zwłaszcza w obsłudze programów około blogowych, głównie graficznych. I tak naprawdę nie wiem, czy dokładać do tego obsługę nowego systemu… Nie chciałabym, żeby to się okazało dla mnie jednak zbyt dużym wyzwaniem. Rowerem kiedyś już rzuciłam (tak, to prawda), komputerem nie chciałabym.

Wybór odpowiedniego sprzętu to nie jedyne wyzwanie, które zamierzam zrealizować. Nowy sprzęt to nowe rozdanie, więc idealna sytuacja, żeby uporządkować dotychczasowe pliki na komputerze. Postanowiłam, że nie kupię nowego sprzętu, dopóki nie uporządkuję wszystkich danych. Na nowy sprzęt zamierzam przenieść, tylko i wyłącznie to, czego potrzebuję już odpowiednio posegregowane i skatalogowane. Przez kilka ostatnich lat uzbierało się całkiem sporo różności z najróżniejszych dziedzin, które stanowiły mój obszar zainteresowań.

Chcę mieć tak uporządkowaną przestrzeń na komputerze, żebym nie traciła niepotrzebnie czasu na poszukiwanie. Ponadto będę pracować na dwóch różnych komputerach i chyba na dwóch różnych systemach (to się jeszcze okaże), więc chciałabym zapewnić pełną synchronizację danych pomiędzy oba sprzętami.

Na co dzień lubię porządkować. Sprawia mi to przyjemność, gdy widzę jak obszar przypominający niekiedy miejsce wybuchu po bombie, zaczyna wyglądać przyjaźnie. Jednak myśl o porządkowaniu komputera nie wywołuje u mnie iskierki do działania, tylko raczej pojawiają się drgawki. Nie ma co ukrywać, liczba zgromadzonych przez lata plików na komputerze może przerażać i mnie zdecydowanie przeraża. Chcę jednak zaplanowane działanie zakończyć sukcesem, więc przygotowałam plan działania.

Zadania do wykonania, czyli moja ścieżka pracy:

 

Krok 1 – weryfikacja, czyli przegląd generalny

W pierwszej kolejności postanowiłam zweryfikować, z czym w ogóle mam do czynienia, zarówno pod względem ilości, jak i merytorycznej zawartości. Przeważnie każdy z nas pobieżnie zdaje sobie sprawę, co przechowuje jego komputer. Przypuszczam jednak, że też jest w stanie nas zaskoczyć i na to także zamierzam się przygotować. Tak naprawdę piszę już z doświadczenia, bo czasami przeszukując zawartość komputera w poszukiwaniu danego pliku coś tam mnie zaskoczy, nie zawsze pozytywnie.

Krok 2 – opracowanie systemu, czyli nowy porządek

W tym miejscu zamierzam odpowiedzieć na pytania: jak chcę zorganizować swoje przyszłe miejsce pracy? Jakie dokumenty przeniosę na nowy komputer? Czy to mi jeszcze potrzebne? Czy wykorzystam to w przyszłości? W jakim miejscu będę dokumenty przechowywać? Komputer, dysk zewnętrzny, chmura, programy online. Określę także strukturę przechowywania plików i konkretne nazwy folderów i pod folderów, tak aby praca z nowym sprzętem była już tylko czystą przyjemnością. Jednym słowem zbuduję mój własny system pracy z komputerem.

Krok 3 – czyszczenie magazynów, czyli usuwanie

Tu chyba komentarz jest zbędny. Usunę wszystko, co nie będzie mi potrzebne do pracy. Planuję także zmierzyć się z zainstalowanymi programami.

Krok 4 – synchronizacja, czyli przechowywanie w chmurze

Dotychczas nie korzystałam z takiego rozwiązania. Jednak tak, jak wspomniałam przede mną praca na dwóch różnych komputerach, więc dostęp do plików potrzebuję mieć na każdym sprzęcie. Tu moje zadanie będzie polegało na zweryfikowaniu dostępnych rozwiązań i wybraniu rozwiązania najlepszego dla mnie.

Krok 5 – zasady, czyli higiena pracy z komputerem

W trakcie całego procesu zamierzam wyjątkowo bacznie obserwować moją pracę z komputerem. Chciałabym dotychczas występujące błędy ograniczyć do minimum, więc taka obserwacja połączona z systemem notatek powinna zaowocować moimi własnymi zasadami, które ułatwią mi codzienną pracę. Przygotowując ten wpis, nasunęło mi się kilka istotnych spostrzeżeń, które od razu zapisałam, czyli system notatek się już tworzy.

:::

Trzymajcie kciuki, bo zadanie do super przyjemnych nie należy. Na realizację tego zadania daję sobie dwa tygodnie. Czy to dużo, czy to mało? Nie wiem. Wydaje mi się, że dla mnie w sam raz, bo ta praca będzie połączona z realizacją innych zadań, z których nie chcę zrezygnować.

:::

 

A jak Twój komputer?

Idealny porządek czy raczej twórczy chaos?

Spodobał Ci się wpis? Proszę, podaj dalej. Dziękuję!
FacebookPinterestEmail

Ten post ma 2 komentarzy

  1. Hej! Dziękuję za cenne porady dotyczące “higieny” samego komputera, to na pewno bardzo się przyda. Warto będzie zrobić przegląd od czasu do czasu, żeby zbytnio go nie zagracić. Przyznam, że na razie jestem bardzo czujna. Wiadomo, początki. Chciałabym jednak taki stan utrzymać na dużo dłużej. Twoje rady na pewno mi w tym pomogą 🙂 W przypadku poprzedniego sprzętu takie czyszczenie nie pomogło. Niestety to nie był najlepszy sprzęt do pracy. Chyba raczej do przeglądania stron w internecie…
    Absolutnie zgodzę się z tym, że samodzielny rekonesans jest obowiązkowy. Niestety na “doradcę” ze sklepu nie zawsze można liczyć. Ostatnio, w różnych obszarach, coraz częściej przekonuję się, że niestety nie można im wierzyć w ogóle. Wyrabiam sobie nawyk weryfikowania tych informacji.
    Z zamiarem zakupu nowego sprzętu nosiłam się już od dawna. Kilka dni przed Twoim komentarzem spełniłam swoje marzenie. Ta decyzja została nieco przyspieszona obniżką ceny wymarzonego sprzętu. Jestem bardzo zadowolona. Zmiana systemu okazuje się ciekawym doświadczeniem i tak naprawdę sprawia mi przyjemność. Jest wyzwaniem, a trzeba przyznać że takie bardzo lubię.
    Pozdrawiam serdecznie. Ania

  2. Wielokrotnie dochodziłem do momentu, gdy komputer, z którego korzystałem na co dzień dochodził do granicy swych możliwości. Wielokrotnie jednak okazywało się, że problem nie tkwi w słabej specyfikacji, lecz w zaniedbaniach “higieny” systemu, jego czyszczenia, porządkowania plików, odinstalowywaniu zbędnych aplikacji. Wówczas najskuteczniejszym rozwiązaniem okazywała się reinstalacja systemu. Odnowiony windows działał tak, jak w chwili zakupu komputera. Do tego oczyszczenie wnętrza z kurzu, nałożenie nowych past termoizolacyjnych, to pomogło przywrócić choć częściowo sprawność laptopa (po kilku latach efekt działania windowsa jak w chwili zakupu komputera przestaje bowiem mieć miejsce – nowsze programy, nawet przeglądarki, potrzebują coraz więcej mocy). W takich sytuacjach stawałem również przed problemem archiwizacji dotychczasowych danych. Uzbierane przez lata pliki wymagałyby wielu godzin, a może nawet dni, w celu ich dokładnej segregacji. W przypadku tych zajmujących wiele miejsca (gry, programy, treści multimedialne) trzeba było zwykle podjąć decyzję o ich zachowaniu bądź usunięciu. Jeśli zaś chodzi o pozostałe, mniejsze (w tym także drobniejsze multimedia), zwłaszcza pliki tekstowe, to mając na uwadze obecne możliwości pamięci przenośnych, dysków twardych etc. łatwiej i sprawniej było mi spakować dane foldery w jedno archiwum i odłożyć do wirtualnej piwnicy, która w praktyce ma nieskończoną pojemność. Pliki takie zajmowały bowiem symboliczną, w stosunku do nośników danych, ilość miejsca, szkoda było mi zatem tracić czas na ich dokładną segregację. Odnośnie pozostałych plików niestety porządek udawało mi się zachować jedynie przez pewien czas po kupnie nowego komputera/przeinstalowaniu systemu. W pracy udaje mi się zachować elementarny porządek, jednak komputery innych osób z pulpitami wypełnionymi po brzegi plikami przekonują mnie, że nie jest tak źle. Ale może być lepiej 🙂

    Odnośnie wyboru komputera: gorąco zachęcam do rozejrzenia się za komputerami z windowsem, ultrabookami, w zbliżonej do macbooków cenie – zasadą jest, że oferują o wiele lepszą specyfikację, a często są naprawdę bardzo dobrze wykonane, lekkie, mobilne, mają świetne baterie. Taki komputer (koniecznie z dyskiem ssd – będzie bardzo szybki) przy zachowaniu dbałości o system (np program easycleaner) może dać więcej możliwości niż mac i będzie bardziej kompatybilny z dostępnym oprogramowaniem. Koniecznie trzeba zrobić rekonesans w internecie, poczytać samemu, z pewnością nie warto oddawać takiej decyzji w ręce “doradcy” ze sklepu, który często nie do końca wie co mówi.

Dodaj komentarz

Close Menu