fbpx
Talenty w akcji – listopad 2018 r.

Talenty w akcji – listopad 2018 r.

 

Minął kolejny miesiąc i publikuję już trzeci raport na temat działania moich talentów. Pozostałe dostępne są tutaj.

Talenty w akcji to seria wpisów, w których pokazuję pracę z moimi talentami. Myślę, że będą to wartościowe artykuły dla tych, którzy podobnie jak ja postawili na rozwój w oparciu o mocne strony i badanie StrenghtsFinder, którzy chcą mnie lepiej poznać, a także dla tych którzy po prostu lubią tematykę rozwoju osobistego.

Do wprowadzenia na temat talentów oraz wyników mojego badania zapraszam tutaj.

W poprzednim podsumowaniu zawarłam listę zadań do wykonania. Więc na dobry początek warto się rozliczyć z ich realizacji. Dla przypomnienia postanowiłam, że przygotuję sposób postępowania w przypadku natłoku negatywnych myśli, projekty rozpiszę na mniejsze części, małe kroki; ustalę, gdzie będę zapisywać nowe pomysły, a pomysły będę systematycznie zapisywać.

Cóż przyznam, że wykonałam trzy zadania i pisząc to sama jestem nieco rozczarowana, bo o zadaniu numer jeden najzwyczajniej zapomniałam. Nie wiem jakim cudem, ale jednak. Może to i dobrze, bo pewnie natłoku negatywnych myśli w listopadzie nie było lub było mniej. W innym przypadku na pewno bym sobie o tym przypomniała. Jak widać, jedną z najważniejszych rzeczy jest zapisanie naszych zadań do realizacji w odpowiednim miejscu, z naciskiem na odpowiednim.

 

Rozpisanie projektów na mniejsze części

Sporo u mnie dużych zadań, zwłaszcza blogowych, których nie jestem w stanie ot tak zrealizować. Wymagają znacznego nakładu pracy i czasu. Samo ich rozpisanie jest pracochłonne, a co dopiero realizacja. Cały proces zaczęłam i będę sukcesywnie realizować. Postanowiłam wykorzystać do tego program Asana. Narzędzie dopiero rozpracowuję, ale wydaje się niezłym wsparciem w realizacji projektów.
Przyznam, że nie od razu w listopadzie zabrałam się za rozpisanie projektów i wiele było miotania się między różnymi zadaniami. Tak trochę bez ładu i składu. Czytając to, zwłaszcza z perspektywy miesiąca, widzę tu spory obszar do pracy.

 

Ustalenie miejsca, gdzie będę zapisywać nowe pomysły i ich systematyczne zapisywanie

Z tym zadaniem miałam najmniejszy problem. Jednak wcześniej nie byłam w stanie tego dobrze zorganizować. Już od jakiegoś czasu wykorzystuję aplikację do tworzenia notatek Evernote. Uznałam, że to będzie dobre miejsce, bo telefon przeważnie zawsze mam przy sobie. Prawdę mówiąc, nigdy nie wiadomo, kiedy świetny pomysł wpadnie do głowy. Pewnie najczęściej pod prysznicem, ale tu nie pomoże ani telefon, ani notes. Trzeba po prostu zapamiętać i zapisać już po.

Moje notatki w Evernote wymagają uporządkowania, niestety. Tworzyłam je dość chaotycznie, ciesząc się nowym narzędziem i zabrakło odpowiedniej koncepcji. Stąd też ustalając miejsce do zapisywania nowych pomysłów nie byłam pewna czy się sprawdzi. Pomyślałam, że muszę mieć szybki dostęp do tych notatek, aby nie wyszukiwać ich w gąszczu innych, coś na kształt skrótu na pulpicie. Rozwiązanie okazało się bardzo proste. Wystarczyło dodać notatkę do ulubionych i zawsze mam ją pod ręką.
W trakcie pracy nie chciałam sięgać po telefon i na biurku mam notes, gdzie zapisuję wszystko, co mi przyjdzie na myśl, a co nie dotyczy bieżącej pracy, tak by się odrywać od niej w minimalnym stopniu, a jednocześnie nie mieć zaprzątniętej głowy innymi zadaniami.

Systematyczne zapisywanie nowych pomysłów to już zadanie bieżące i uzależnione od moich zdolności do produkcji nowych pomysłów. Miejsce jest gotowe, wystarczy czekać na natchnienie.

 

Listopad 2018 r.

Dyscyplina

Po analizie zapisków w dzienniku stwierdzam, że w tym miesiącu do ciekawych przejawów talentów należała dyscyplina, którą widać przede wszystkim w budowaniu nawyków. Poświeciłam jej całkiem sporo słów w dzienniku. Podoba mi się ta konsekwencja i systematyczność oraz stały schemat pewnych czynności, które wykonuję, zwłaszcza wieczorem. Lubię tę przewidywalność, bo wprowadza porządek i spokój w często chaotyczny dzień. Uzupełniona karta do monitorowania nawyków przyniosła mi sporo satysfakcji przy podsumowaniu miesiąca. Pozostały jedynie nieliczne niezakolorowane pola, co oznacza, że wymiatam przy budowaniu nowych nawyków.

Osiąganie

Myślę, że jedną z moich cech charakterystycznych jest pracowitość. Lubię pracować dużo i konsekwentnie. W dalszym ciągu jak myślę o wartościach to pierwsze, co przychodzi mi do głowy to praca.
Listopad upłynął na realizacji różnych i licznych zadań. Cały czas próbuję to lepiej zorganizować i uporządkować, aby być jeszcze bardziej produktywnym i efektywnym. Udoskonalam tworzone przez siebie listy zadań, przede wszystkim w zakresie jednorodności i zgodności z przyjętą koncepcją pracy. Postanowiłam, że powinnam lepiej zarządzać swoimi celami i planami, aby moja codzienna lista zadań była z nimi zgodna. Obecnie mam całkiem spory problem z ustalaniem priorytetów, żeby się skupić na realizacji tych najważniejszych zadań. Przeważnie nie musiałam niczego rozpisywać, wiedziałam, co jest do zrobienia i po prostu to robiłam. Jednak teraz w natłoku zadań gubię się, a przecież Nie Gubię! I co tu zrobić? Stwierdziłam, że najlepiej będzie, jeśli przyswoję trochę wiedzy z zarządzania sobą w czasie i co nieco wdrożę do swojego życia.

Rozwaga

Zarządzanie sobą w czasie przyda się też rozwadze. Ostatnie kluczowe zdanie, które zapisałam w dzienniku na ten temat to „właśnie zakończyłam proces oswajania”. Mało istotne jest, to czego zdanie dotyczyło, natomiast najważniejszy jest jego sens: nie podziałam efektywnie, jeśli tego nie przepracuję w myślach, nie oswoję się z nowym tematem. Zaznaczyć należy, że obecnie otaczam się samymi nowymi zagadnieniami więc, jak najbardziej, zarządzanie sobą w czasie na pewno się przyda. Tym bardziej że podstawą potrzebą dla talentu rozwaga jest właśnie czas. Powinnam wiedzieć, jak zarządzać czasem, aby ten czas sobie zapewnić.

Poważanie

W listopadzie po raz kolejny oddałam krew i bardzo mi z tym dobrze. Czułam ogromną satysfakcję, zwłaszcza kiedy po oddaniu otrzymałam wiadomość „Drogi Krwiodawco! Pomaganie masz we krwi – dziękujemy za Twój dar. Twoja krew ratuje życie!”
Na pewno, aby oddawać krew nie trzeba mieć odpowiedniego talentu. Jednak to on mobilizuje mnie właśnie do takiego działania i zachęca między innymi do tego, żeby powiedzieć o tym światu. Nigdy nie wiadomo może i Ty się zdecydujesz … Jedno jest pewne: warto pomagać, zwłaszcza w takim zakresie, w jakim w danym momencie możemy sobie na to pozwolić.

Zadania do wykonania:

  • przygotować sposób postępowania w przypadku natłoku negatywnych myśli – mała zaległość z poprzedniego miesiąca;
  • plan akcji dla „Nie gubię czasu!”;

Na razie tyle. Początkowo zakładałam, że zadania będą cztery – po jednym na każdy tydzień. Dziś już wiem, że grudzień będzie dla mnie dużym wyzwaniem pod każdym względem. Zwłaszcza pracy zawodowej. Nie chcę narzucać sobie dodatkowych zadań, choćby z ulubionych obszarów, kiedy wiem, że po pracy do domu dotrę prawie nieprzytomna, a ocknę się dopiero przed pójściem spać. I nie ma bata. Spać muszę blisko 8 godzin. To już mam przetrenowane.

 


Czy pod wpływem wpisów tego rodzaju zastanawiasz się
na swoimi talentami ?
Już wiesz, co Ci przychodzi naturalnie?
Może najwyższa pora, żeby również zacząć to świadomie kształtować?
Co ty na to?

Spodobał Ci się wpis? Proszę, podaj dalej. Dziękuję!
FacebookPinterestEmail

Dodaj komentarz

Close Menu